Książka przedstawia obraz nauk biologicznych obecny w dwudziestowiecznej opinii publicznej, dający się odczytać z doniesień i dyskusji prasowych wokół pewnych istotnych odkryć (transplantacje, hodowle tkankowe, DNA, "dziecko z probówki", klonowanie) oraz z utworów literackich i filmowych. Tym, co kształtuje ambiwalentny stosunek do osiągnięć biologii i ich możliwych konsekwencji społecznych, jest - zdaniem autora - głęboko zakorzeniony w zbiorowej (pod)świadomości mit Frankensteina. Jest on zarazem przyjętym przez Turneya schematem interpretacyjnym, pozwalającym uchwycić sens i podobieństwo powracających wciąż sporów.