Widząc wahanie we francuskich szeregach, Paskiewicz rozkazał 1. batalionowi pułku orłowskiego ruszyć do ataku na bagnety. Żołnierze wspinali się na stok, ale kiedy dotarli na szczyt glasisu i zobaczyli, że 2. batalion pozostał na swoich stanowiskach w krytej drodze, stanęli niezdecydowani kilka kroków od ustępujących Francuzów.