Wydała stłumiony okrzyk, który zamarł na jej ustach. W przyćmionym świetle uchylonych drzwi dostrzegła znajomą postać z kasztanową brodą i bokobrodami, ubraną w staromodny wiktoriański żakiet. Patrick przyszedł po nią! Jej owładnięte strachem serce zabiło raz jeszcze i znieruchomiało.