Pewnego kwietniowego dnia 1998 roku Laurence Monroe, wówczas dziennikarz w paryskim dzienniku La Croix, zapytał mnie: "Co może Teresa z Lisieux powiedzieć małżeństwom i rodzinom?". Pamiętam, że odpowiedziałem słowami samej Teresy: "Z łagodnością znosić swoje wzajemne niedoskonałości". Była to odpowiedź dość zdawkowa. Na pierwszy rzut oka być może absurdalne wydaje się proszenie młodej karmelitanki z XIX wieku o naukę dla rodzin trzeciego tysiąclecia. Nie trzeba być historykiem ani socjologiem, by zauważyć otchłań dzielącą tamtą epokę od naszej. Ale głębia doświadczeń Teresy w kwestii "poznania miłości Bożej" przekracza granice czasu.Teresa daje nam, współczesnym rodzinom, słowo nadziei i przekazuje piękno Zmartwychwstałego.