![Tajny dziennik 1. Utwory zebrane (Tom 15) - Miron Białoszewski [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1625582_0001.jpg)
Dokładane treści\" to pierwsza, najobszerniejsza (obejmująca lata 1975-78) część dziennika, nazywanego przez późniejszych spadkobierców tych zapisów, Jadwigę Stańczakową oraz Annę i Tadeusza Sobolewskich, \"tajnym dziennikiem\". W swojej \"domowej epopei\" Białoszewski przygląda się ludziom, znanym i nieznanym. Przygląda się również sobie, odsłania bujne życie towarzyskie, artystyczne, prywatne. Białoszewski opowiada o przygodzie swojego życia trochę jak przybysz, który został wstawiony w ten świat. Jawa, sen i wspomnienia - wszystko to, przywołane z niesamowitą wyrazistością, splątane w jeden węzeł tworzy rodzaj wielowątkowej powieści o sobie samym. Zapis ma szczególną cechę pisarstwa Białoszewskiego: naoczność. Ten dziennik d z i e j e się przed nami. Cała twórczość Białoszewskiego jest pewnego rodzaju dziennikiem, tu jednak może się wreszcie ludziom przyglądać bez skrupułów. Stara się nikogo nie sądzić, choć zdarza mu się przytaczać plotki. Głównie jednak patrzy i słucha. I jak to on, potrafi zgodzić nawet z tymi, co go atakują. Za jego leceniem do ludzi kryje się wielka samotność. Poza imperatywem pisania jest odczucie pustki. Poza euforią - wyobcowanie. To przyglądanie się sobie z zewnątrz i walka o siebie, o uznanie tego, kim się jest.
Tom 15 Utworów zebranych Mirona Białoszewskiego stanowią Dokładane treści - pierwsza, najobszerniejsza część dziennika, nazywanego przez późniejszych spadkobierców, Jadwigę Stańczakową oraz Annę i Tadeusza Sobolewskich, "tajnym dziennikiem". Początkowe fragmenty tego tekstu - o innym rytmie niż skondensowane krótkie prozy - improwizowane, nagrywane na magnetofon, powstały w 1975 roku. Białoszewski prowadził zapiski jako Dokładane treści do pierwszych dni lutego 1978 roku.
W swojej "domowej epopei" Białoszewski przygląda się ludziom. Przygląda się sobie, odsłania bujne życie towarzyskie, artystyczne, prywatne. Dziennik, jak pisze Tadeusz Sobolewski: "[...] ma pewną szczególną cechę pisarstwa Białoszewskiego: naoczność. Ten dziennik d z i e j e s i ę przed nami".