Chciałbym, aby ta oto książka pełniła rolę swoistego zwierciadła odbijającego wizerunek Lwowa naszej pamięci. Piszę naszej, gdyż książka jest zaadresowana i przeznaczona przede wszystkim dla nas wszystkich stamtąd - spod Wysokiego Zamku i znad dziwnej, niewidzialnej rzeczki Pełtwi (której, prawdę powiedziawszy, wcale dziś już nie ma...). fragment wstępu