Floksia szybko opanowała bardzo duży zasób słów. Początkowo słuchała nas uważnie, przechylała łepek, strzygła uszami, bardzo się starała zrozumieć o czym mówimy, a szczególnie, co mówimy do niej. W krótkim czasie okazało się, że rozumie wszystko. Podsłuchiwała rozmowy telefoniczne. Kiedy na przykład dzwoniłam do mamy i mówiłam, że jadę na działkę - gdy odkładałam słuchawkę, Foksia zaczynała szczekać, biegać za mną i w oczach miała dwa wielkie znaki zapytania: "A ja, czy ja też jadę?".
"Teraz jestem w Tęczowym Moście" to książka o niezwykłej więzi, jaka może zaistnieć między psem i człowiekiem. Przeczytamy w niej o wyjątkowych psach i nietuzinkowych ludziach tych znanych i zwyczajnych, których autorka dzięki swojej suczce Floksi spotkała na warszawskim Żoliborzu i Bielanach, w Kazimierzu Dolnym, Błotach Karwieńskich, Wildze i Konstancinie. Cofniemy się także na chwilę w mroczny czas okupacji niemieckiej w Warszawie.