Obiektyw oswoił wielkiego człowieka, profesora , noblistę. Stał się jego kolegą, kumplem, przyjacielem, powiernikiem, zdobył zaufanie Mistrza. Twarz poety, zwrócona do obiektywu, zdaje się mówić : `Dobrze, że jesteś! Przepraszam, na chwilę o tobie zapomniałem. Lubię, gdy na mnie patrzysz, gdy mnie podglądasz. Dziwisz się czasem? I co z tego? To też prawdziwy ja. Rozluźnij się. Takie jest życie! `