Tematem /Trybów/ jest doświadczenie bezsilności wobec przemocy i poniżenia. Postacie rozgrywają swoje dramaty w świecie niesprawiedliwym i nieprzejrzystym, gdzie nie ma się komu poskarżyć i nikt się za nikim nie ujmie. Narrator chciałby korzystać z pewnych przywilejów - ale to niemożliwe, bo i on znajduje się wewnątrz opowieści, wkręcony w jej tryby. Z początku wydaje się, że mamy do czynienia z prostą historią małżeńskiego trójkąta. Wplątują się w nią jednak inne wątki, coraz to nowe, coraz bardziej tragiczne. Kolejne zdarzenia stopniowo odsłaniają przed nami obowiązujące reguły gry. Gry niepoważnej, która zarazem jest sprawą życia i śmierci. /Tryby/ ukazały w przekładzie na język angielski, w przygotowaniu jest wydanie czeskie. /*Tryby* są parabolą o zagadkowości życia, które traci ostrość konturów, gdy tylko człowiek próbuje przyjrzeć się mu dokładniej lub pojąć dogłębniej. To także przypowieść o możności lub niemożności opowiedzenia historii. Zaufanie narratora do czasu teraźniejszego i przyszłego - i do piętrzących się opowieści - jest mocno nadwerężone. W końcu odwołuje się od do wyższej instancji i skarży się na ogólny chaos. Jako czytelnicy jesteśmy skłonni podzielać te narzekania. A jednak na co by nam przyszło, gdyby narratora zabrakło?/ *Wiener Zeitung*