Epschenrode to małe miasteczko w środkowych Niemczech, jedno z wielu mu podobnych. W pogodny, słoneczny dzień, taki jak 10 kwietnia 1945 roku, położona malowniczo u stóp Gór Harzu mieścina wyglądała z daleka jak pocztówka. Jednak na sztabowych mapach amerykańskiej Pierwszej Armii Epschenrode było tylko punktem zakreślonym czerwoną, najeżoną jak kolcami linią, jeszcze jedną przeszkodą na osi natarcia 3. Dywizji Pancernej. Zaledwie osiemnastoletni kapral John Irwin, świeżo przydzielony z uzupełnień do kompanii