Świat, natura, rzeczywistość są wartą uwagi lekturą, trochę pomijaną na co dzień, czasem odkładaną na zbyt długi czas. Bohater książki potrafi czytać świat i ludzi, ich emocje i zapisane na twarzach historie. Drzewo potrzebuje dwóch rzeczy: bogatego w minerały podłoża i piękna na zewnątrz - powie w pewnym momencie bohater-ogrodnik. Takim drzewem jest ta powieść - bogata w treści i literacko piękna. To mocne, rozłożyste, głęboko zakorzenione drzewo. Jego korona głęboko oddycha prawdziwym życiem, a gęste liście rzucają na czytelnika kojący cień.
"Trzy konie" to książka, o dawnej miłości i o powrocie do Europy, gdzie kwitną mimozy oraz gdzie przebija nostalgia za starym porządkiem świata, za ludźmi z dawnych lat. De Luca opowiada o tym, jak żyć z ciężarem doświadczeń z przeszłości, jak - pomimo owego ciężaru - pozostać, a raczej starać się pozostać człowiekiem bez żadnego czasownika zwróconego w stronę przeszłości. Przeszłość bowiem, podobnie jak miłość, posiada tylko czas teraźniejszy. Tylko wtedy miłość jest.