Franz Stangl, jedyny komendant obozu śmierci, którego zdołano postawić przed sądem, długo wymykał się sprawiedliwości. Został aresztowany dopiero w 1968 roku i skazany na dożywocie za współudział w zamordowaniu 900 000 ludzi.
Brytyjska dziennikarka Gitta Sereny, która śledziła procesy hitlerowskich zbrodniarzy, przeprowadzała rozmowy w czasie, gdy Stangl odsiadywał wyrok. Po jego śmierci kontynuowała badania spotykając się z jego rodziną, podległymi mu esesmanami, byłymi więźniami Treblinki a także duchownymi watykańskimi, którzy pomagali w ucieczce poszukiwanym zbrodniarzom wojennym.
To książka o "banalności zła", o tym jak zwyczajny biurokrata, gorliwy wykonawca rozkazów, który chciał się przypodobać przełożonym, może stać się współwinnym jednej z największych zbrodni w historii.