Nie dać się zabić - to naczelne hasło żołnierza frontowego Armii Czerwonej w II wojnie światowej. Nie ma tam mowy o jakimś heroizmie i ginięciu z imieniem Stalina na ustach! To są wszystko wymysły tzw. \"tyłowników\" - twierdzi autor. Wymysły tych, którzy nigdy nie byli na linii frontu. Żołnierz-frontowiec żył mniej więcej dwa tygodnie, wypełniając wciąż ten sam zbrodniczy rozkaz: \"WPIERIOD\" - bez względu na straty. Niezwykła książka Szumilina, \"psa wojny\", któremu udało się przeżyć cały rok 1943 na linii frontu jako dowódca zwiadu pułkowego.