"Ja jestem Wars - odparł staruszek - a to moja żona Sawa. Mieszkamy tutaj już ponad pół wieku. Jestem rybakiem i oboje z żoną żyjemy z tego, czym się z nami podzieli rzeka, ale ponad wszystko niesiemy pomoc zbłąkanym wędrowcom, którzy pod naszym dachem zawsze znajdują schronienie i wypocząć mogą przed dalszą drogą.