Pierwsze całościowe ujęcie dotyczące niewyjaśnionego do dziś zjawiska wiedźmy Bellów W latach 1817-21 w domu rodziny Bellów w północnej części Robertson County w stanie Tennessee miały miejsca manifestacje niewidzialnej istoty o charakterze ponadnaturalnym, w skrócie: ducha nazwanego z uwagi na pewne lokalne skojarzenia \"wiedźmą\". Początkowo wizyty objawiały się różnymi odgłosami, a potem szeptami, głosami, śpiewami, poruszaniem przedmiotów. Z czasem przybierały coraz bardziej wyraziste i zdecydowane, a przede wszystkim gwałtowne formy - dla jednych będące jedynie straszną ciekawostką, dla innych stanowiące udrękę - prowadząc w efekcie do tragicznych skutków, czyli śmierci Johna Bella. Niewidzialna istota, nazwana imieniem Kate, objawiała swą obecność na różne sposoby. Przemawiała, dialogowała, przytaczała wyimki z Pisma Świętego i modlitw, poprawiała kaznodziejów, cytowała kazania wygłaszane nawet w odległych miejscowościach, a na dodatek w tym samym czasie. Donosiła o tym, co dzieje się w okolicznych domach, Miała wgląd w myśli i zamierzenia domowników i ich gości. Oprócz multilokacji wiedźma miała wygłaszać przepowiednie i przemieszczać się z niewyobrażalną prędkością. Zwodziła słuchaczy, co do swej natury i istoty. Niestety, nie tylko wprowadzała w domu Bellów chaos i wabiła tłumy ciekawskich gości. Dwie osoby w sposób szczególny dręczyła - Johna i jego córkę Elisabeth, o którą byłą zazdrosna. Ostatecznie umęczony zadawanymi boleściami John zmarł w grudniu 1820 r. śmiercią zapowiedzianą przez wiedźmę. Betsy z kolei przymuszona została, by zerwać dobrze rokujące zaręczyny. Opracowanie Ingrama można go właściwie potraktować jako obszerny, analityczny komentarz do pamiętnikarskiego zapisu Richarda Williama Bella Our Familiy Trouble. Wspomnienia te, spisane w 1846 roku, przeleżały w archiwach rodzinnych do śmierci wszystkich z rodziny Bellów pamiętających wizytę wiedźmy i zostały po raz pierwszy opublikowane właśnie w tej książce.
Budząca grozę Opowieść o niewyjaśnionym do dziś fenomenie znanym jako Wiedźma Bellów\nW latach 1817-21 w Robertson County w stanie Tennessee, w domu Bellów, miały miejsce paranormalne manifestacje niewidzialnej istoty. Okazało się, że rodzinę nawiedza duch nazwany z uwagi na pewne lokalne skojarzenia wiedźmą.\nPoczątkowo wizyty objawiały się niewyjaśnionymi odgłosami. Potem doszły szepty, głosy dobiegające ze ścian, śpiewy, zaczęły się poruszać przedmioty. Z czasem manifestacje przybierały coraz gwałtowniejsze formy; dla jednych były jedynie budzącą grozę ciekawostką, dla innych udręką. W efekcie doprowadziły do tragicznego finału śmierci Johna Bella.\nNiewidzialna istota objawiała się na różne sposoby. Przemawiała, dialogowała, przytaczała wyimki z Pisma Świętego i modlitw, poprawiała kaznodziejów. Cytowała także kazania wygłaszane nawet w odległych miejscowościach, na dodatek w tym samym czasie. Donosiła o tym, co dzieje się w okolicznych domach, miała wgląd w myśli i zamierzenia domowników i ich gości.\nOprócz multilokacji miała wygłaszać przepowiednie i przemieszczać się z niewyobrażalną prędkością. Zwodziła słuchaczy co do swej natury i istoty. Wprowadzała w domu Bellów chaos i wabiła niepożądane tłumy ciekawskich gości.\nOpracowanie Ingrama to obszerny, analityczny komentarz do pamiętnikarskiego zapisu Richarda Williama Bella Nasz rodzinny kłopot. Wspomnienia te, spisane w 1846 roku, przeleżały w archiwach rodzinnych do śmierci wszystkich członków rodziny Bellów pamiętających wizytę wiedźmy i zostały po raz pierwszy opublikowane właśnie w tej książce.\nMartin Van Buren Ingram urodził się 20 czerwca 1832 roku w pobliżu Guthrie w stanie Kentucky. Jako okaleczony weteran amerykańskiej wojny domowej, zaczął wydawać lokalną gazetę i na dobre związał się z przemysłem prasowym, dopóki pozwalało mu na to zdrowie. Wydana w 1894 roku Wiedźma przyniosła mu sporą popularność. M.V. Ingram zmarł w październiku 1909 roku.\n