O autorce:
Anna Nasiłowska jest poetką, autorką prozy i profesorką literatury. Debiutował wierszami w miesięczniku \"Nowy Wyraz\" w 1977 roku, a następnie opublikowała blok wierszy na łamach \"Poezji\". Przez kolejne lata uprawiała krytykę i pisała także o poezji. Długo dojrzewała do tego, by powrócić do pisania wierszy, początkowo w formie prozy poetyckiej z wykorzystaniem efektów poetyckich, na przykład w książce \"Domino. Traktat o narodzinach\" (1995), \"Księga początku\" (2002), \"Czteroletnia filozofka\" (2004) i \"Wielka wymiana widoków\" (2008) - album łączący prozę poetycką z autorskimi fotografiami. Pierwszy tom poetycki \"Żywioły. Wiersze i prozy poetyckie\" ukazał się w 2014 roku, a następnie \"Ciemne przejścia\" (2018), oba nakładem Staromiejskiego Domu Kultury w Warszawie. W 2011 ukazał się tom \"Sztuczne światła\" (PIW) Zbiór \"Wiersze stacjonarne\" przynosi między innymi utwory napisane w okresie choroby w 2023 roku.
Anna Nasiłowska jest także autorką czterech biografii, których bohaterami byli Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir, Ryochu i Yoshiho Umeda, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska oraz Sławomir Mrożek. Jej \"Historia Literatury polskiej\" została opublikowana w Stanach Zjednoczonych w tłumaczeniu Anny Zaranko. Przygotowywane jest nowe polskie wydanie tej pracy. Od 2017 jest prezeską Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. O książce:
Życie nas doświadcza, zaskakuje, ale i nęci. Wiersze stacjonarne Anny Nasiłowskiej są przykładem zwielokrotnienia perspektywy zaobserwowanych sytuacji i łączenia ich z refleksją. Przekaz jest nasycony wnikliwością i uważnością, co sprawia, że dajemy się uwieść sensualnym odczuciom. Z zainteresowaniem towarzyszymy w dokuczliwych chwilach \"zatrzymania\" podczas pandemii, choroby, szpitalnych pobytów, gdzie poczucie humoru i empatia stają się łącznikami tego codziennego, międzyludzkiego ciepła i przeżywania. Ale w tle pulsuje coś głębszego, jeszcze bardziej bolesnego: wojna w Ukrainie, tragedia na granicy białoruskiej, narastające napięcia społeczne. Nasiłowska nie pozwala odwrócić wzroku. Pokazuje jak trudno pogodzić się z bezsilnością, jak bolesne jest zderzenie ze światem, który coraz częściej traci swoje człowieczeństwo. Lucja Dudzińska