![Wiersze wybrane - Krystyna Dąbrowska [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/3448116_0001.jpg)
 Wybór wierszy laureatki Nagrody im. Wisławy Szymborskiej.
Oto ktoś, kto chadza własnymi drogami i wiersze pisuje tylko wtedy, gdy odczuwa tego nieodpartą konieczność - pisał Jan Gondowicz. - Zadaniem tej poezji jest uwewnętrznianie. Tym się ono różni od kolekcjonowania wrażeń (czegoś na kształt \"pocztówek\" z podróży, podpatrzonych \"scenek\" bądź szkiców, jakie wykonują malarze), że stanowi narzędzie penetracji własnego życia duchowego, rozpoznania, kim się jest i dlaczego. Czytelnik może uczestniczyć w tym procesie i myśleć o tym swoje. A właściwie nie tylko myśleć, lecz i dzielić stany emocjonalne: zachwyt i grozę, uśmiech, czasem zawroty głowy. Oto, czemu nie sposób nazwać Krystyny Dąbrowskiej estetką. Za dużo wie, a jeszcze więcej domyśla się o naturze ludzkiej. A przy tym pozostaje lekka, pozornie oddana drobiazgom, wolna od patosu, jakim lubi się reklamować pesymizm. To wysoki kunszt.
Krystyna Dąbrowska, laureatka Nagrody Kościelskich, Nagrody im. Wisławy Szymborskiej i Nagrody Literackiej m. st. Warszawy, jest autorką pięciu tomów poetyckich. Dwa z nich (\"Miasto z indu\" i \"Ścieżki dźwiękowe\") ukazały się nakładem Wydawnictwa a5. Związki z krakowską oficyną obejmują również działalność translatorską, bo dla a5 przetłumaczyła trzy zbiory wierszy amerykańskiej Noblistki Louise Glück, a także przygotowała wybór i tłumaczenie zbioru wierszy Nuali Ní Dhomhnaill \"Cierń głogu\".
Oto ktoś, kto chadza własnymi drogami i wiersze pisuje tylko wtedy, gdy odczuwa tego nieodpartą konieczność pisał Jan Gondowicz. - Zadaniem tej poezji jest uwewnętrznianie. Tym się ono różni od kolekcjonowania wrażeń (czegoś na kształt pocztówek z podróży, podpatrzonych scenek bądź szkiców, jakie wykonują malarze), że stanowi narzędzie penetracji własnego życia duchowego, rozpoznania, kim się jest i dlaczego. Czytelnik może uczestniczyć w tym procesie i myśleć o tym swoje. A właściwie nie tylko myśleć, lecz i dzielić stany emocjonalne: zachwyt i grozę, uśmiech, czasem zawroty głowy. Oto, czemu nie sposób nazwać Krystyny Dąbrowskiej estetką. Za dużo wie, a jeszcze więcej domyśla się o naturze ludzkiej. A przy tym pozostaje lekka, pozornie oddana drobiazgom, wolna od patosu, jakim lubi się reklamować pesymizm. To wysoki kunszt.