Wizja lokalna urodziła się z Podróży czternastej z Dzienników gwiazdowych: Ijon Tichy po raz wtóry odwiedza planetę Encję, dowiedziawszy się, że uprzednio oglądał jedynie jej przeznaczonego dla turystów satelitę. Dlatego powieść jest dziełem traktującym najpierw o kamuflażu oraz sprzecznych z sobą wzajem i z realiami tekstach, jakie na własny temat produkuje każda cywilizacja; następnie przekształca się w opis niezwykłych przygód Tichego wśród Encjan. Ale historia tych awantur nosi w sobie inną, bardzo ziemską historię dzieje prób skonstruowania cywilizacji szczęśliwej. Tego jednak nei potrafią ani w prymitywnej, totalitarnej Kurlandii, ani w liberalnej, demokratycznej i oszałamiającej technologiczną perfekcją Luzanii. Kreśląc poniekąd satyryczną wizję komunizmu, Lem zastanawia się zarazem z powagą, jakie perspektywy i jakie pułapki ma przed sobą ustrój demokratyczny dążący do zaspokojenia wszystkich potrzeb jednostki, dający jej technologiczną wszechmoc i bezpieczeństwo. Wizja lokalna jest więc zarazem wizją możliwej przyszłości najdokładniejszą, najbardziej oryginalną i najgłębiej przemyślaną spośród stworzonych przez Lema.