Na żywe światło gwiazd! Jeśliś spotkał Nieulękłego, niestraszny ci Nieustraszony.
Wszyscy miłośnicy militarnej fantastyki w wydaniu kosmicznym powinni być usatysfakcjonowani lekturą "Nieustraszonego". Mamy tu bowiem wszystko, co w takiej książce znajdować się powinno. Walczące strony, wielkie floty, bitwy na wielką skalę, kończące się zazwyczaj tysiącami ofiar w ludziach i zagładą sporej części jednej lub dwóch flot.
Jacek Falejczyk, Fahrenheit