Podczas zimowej zamieci doktor PĹaton Iljicz Garin poĹpiesznie usiĹuje dotrzeÄ ze szczepionkÄ do wsi ogarniÄtej epidemiÄ tajemniczego boliwijskiego wirusa. Wyprasza konie na stacji i z chlebowozem ChrzÄ kaĹÄ rusza na oĹlep w Ĺnieg. W nieprzeniknionym lodowatym Ĺwiecie, w biaĹych, niemal narkotycznych przestrzeniach czyha jednak na niego Ĺwiat rosyjskiego folkloru - odĹźywajÄ olbrzymy i karĹy, z zasp wyrastajÄ krysztaĹowe piramidy. Nie wie, czy dojedzie do celu. Nie domyĹla siÄ, kto czeka na niego u kresu podróşy. W fantasmagorycznej powieĹci WĹadimira Sorokina futurystyczna wyobraĹşnia ĹÄ czy siÄ z czechowowskÄ narracjÄ , tworzÄ c niezwykĹÄ postmodernistycznÄ mieszankÄ.