Praca niniejsza wyszła spod ręki filozofa-amatora, człowieka, który ciężko doświadczony przez czas i miejsce w jakim przyszło mu żyć, nie poddał się okolicznościom, które upodliły całe pokolenia, lecz podjął próbę intelektualnego przezwyciężenia pętających go ograniczeń. Brak przygotowania akademickiego autora rodzi u Czytelników łatwą pokusę odrzucenia prezentowanych w książce idei jako pozbawionych sensu. Pokusa taka jest tym łatwiejsza, że praca nad TNR była i jest prowadzona wobec nieprzychylnej obojętności kręgów naukowych. Należy jednak zdać sobie sprawę z faktu, że proponowany w TNR nowy paradygmat stawia pod znakiem zapytania wiele rozstrzygnięć nauki współczesnej o, zdawałoby się, niepodważalnym autorytecie. Milczenie świata nauki jest więc, w gruncie rzeczy, motywowane pragnieniem konserwowania chwiejącego się status quo. Porządek rozdziałów został wyznaczony przez naturę prezentowanej problematyki. Po pierwsze więc, przedstawiono nieantagonistyczną koncepcję bytu, w której istotę bytu stanowi para przeciwieństw w stanie równowagi względnej. W rozdziale drugim zajęto się pojęciem "przeciwieństwa", wskazano elementy przemawiające za pierwotnością tego pojęcia, oraz ukazano tożsamość przeciwieństwa i siły. Tym samym ukazano dynamiczność istoty bytu. Przedstawiono również najzupełniej oryginalną definicję siły, w której siła pojęta jest jako asymetria układu i przyczyna sprawcza innej siły. W rozdziale trzecim, w oparciu o definicję bytu i definicję przeciwieństwa wprowadzono nowatorską ideę istniejącego niebytu. Fakt istnienia niebytu wykazano zarówno drogą analizy teoretycznej jak i odwołując się do doświadczenia. Argumenty przemawiające za istnieniem niebytu skonfrontowano z argumentami pojawiającymi się u przeciwników TNR w licznych polemikach toczonych z jej Autorem. Jako cechę niebytu wskazano jego materialną absolutność i przedstawiono druzgocące dla współczesnej fizyki relatywistycznej konsekwencję tego twierdzenia. Wprowadzono również pojęcie "interwału niebytu", którego użyteczność wykazano odwołując się do fizyki kwantowej. W oparciu o tę ideę sformułowano oryginalną koncepcję ruchu, którego warunkiem możliwości jest właśnie "interwał niebytu".